Słońce najlepszym przyjacielem człowieka i fotoogniw

Wielu z nas pragnie żyć w zgodzie z naturą i propaguje ekologiczne zachowania. Już nawet dzieci w przedszkolu uczą się, w jaki sposób segregować śmieci, oszczędzać wodę czy energię elektryczną, nie wspominając już akcji sprzątania świata czy jedzeniu zdrowej żywności. Bardzo dobrze, że takie postawy kształtuje się już w tak młodym wieku, jednak wzór musi iść także od rodziców, bo nawet najlepsza teoria na nic się zda, gdy nie będzie przekładać się na wykonywanie codziennych czynności. Na szczęście wielu dorosłych zdaje sobie sprawę z tego, że polityka grabieżcza i dewastowanie środowiska naturalnego, są tymczasowym rozwiązaniem i drogą na skróty, dlatego inwestuje np. w urządzenia pozyskujące energię elektryczną z odnawialnych źródeł, takich jak: wiatr czy słońce. Ich zalety już dawno docenili nasi zachodni sąsiedzi, którzy widzą ogromny potencjał tkwiący w naturze, przekładający się także na obniżenie rachunków za energię. My Polacy bierzemy jednak z nich dobry przykład i coraz częściej decydujemy się na montaż elektrowni wiatrowych o różnej mocy czy fotoogniw. Szczególnie te ostatnie cieszą się rosnącą popularnością, a ich rola polega na wytwarzaniu energii elektrycznej pozyskiwanej z promieniowania słonecznego. Fotoogniwa są prostymi urządzeniami, a ich ceny stopniowo maleją. Ponadto wiele osób ceni je za rosnącą wydajność i niezawodność. Aby jednak cieszyć się z ich zalet, należy najpierw wybrać takie, które będą najbardziej adekwatne do naszych potrzeb. Na rynku istnieją ich trzy rodzaje: monokrystaliczne, polikrystaliczne i amorficzne. Uznaniem ekspertów cieszą się te pierwsze, ponieważ charakteryzują się największą sprawnością, czyli są w stanie wytworzyć największą ilość energii elektrycznej z promieniowania słonecznego. Fotoogniwa najczęściej montuje się na dachach, co oznacza, że nie zajmują dodatkowej powierzchni. Do ich atutów należy także długi czas użytkowania, który szacuje się na około 25 lat. Przez ten cały czas będą przyczyniać się do obniżenia rachunków za prąd lub nawet pozwolą na całkowite uniezależnienie się od lokalnego dostawcy energii, a wtedy rachunków nie będziemy płacić w ogóle.